Jeśli chcecie mieć piękną dykcję, czyli pięknie mówić i recytować, poćwiczcie z nami.
Wprawki dykcyjne należy wymawiać bardzo wyraźnie. Starajcie się czytać zdania w coraz szybszym tempie.
Powodzenia!

Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi z trzmiela śmieją się sąsiedzi.
Warszawa w żwawej wrzawie w warze wrze o Warszawie.
Król królowej tarantulę włożył czule pod koszulę.
Po suszy szosa sucha.
Suchą szosą Sasza szedł.
Dromader z Durbanu turban pożarł panu.
Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.
Cienkie talie dalii jak kielichy konwalii.
Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.
Koala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan.
Paulin w Neapolu pouczył po angielsku zainteresowanego chudeusza, co oznaczają rozmaite niuanse w mozaice.
Augustyn przeegzaminował Aurelię z geografii, próbując wyegzekwować wiadomości o aurze Australii i Suezie.
Dżdżownica źdźbło dżdżu żuje.
Do jutra - burto kutra!
Pewien dżudoka  w walce dżudo posiniaczył czyjeś udo.
To jest wir, a to żwir, w żwiru wirze ginie zbir!
Żagiel w łopot wpadł. To kłopot!
Przeleciały trzy pstre przepiórzyce przez trzy pstre kamienice.
Pocztmistrz z Tczewa.
Czy tata czyta cytaty Tacyta.
***
Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
Przed chrzcinami chciał się przystrzyc.
Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
Więc do szwagra wskoczył – Szwagrze,
Szwagrze, ostrzyż mnie choć krztynę,
Bo mam chrzciny za godzinę!
Nic prostszego-szwagier na to,
Żono, brzytwę daj szczerbatą,
W rżysko będzie strzechę Szczygła
Ta szczerbata brzytwa strzygła!
Usłyszawszy straszną wieść,
Szczepan Szczygieł wrzasnął: Cześć!
I przez grządki, poza szosą,
Niestrzyżony czmychnął w proso!
***
„WĄŻ”
Idzie wąż wąską drogą,
Nie porusza żadną nogą.
Poruszałby gdyby mógł,
Lecz wąż przecież nie ma nóg!
***
„GĘŚ”
Ciężka, potężna i niedołężna
W stawu gęstwinie gęś ugrzęzła.
Lecz to nie klęska w gęsiej rodzinie,
Gęś niedołężna z wodą popłynie.

 

Liczba Gości

Odwiedza nas 231 gości oraz 0 użytkowników.